Table of Contents

„Awansując, często tracimy dobrego pracownika i zyskujemy złego menedżera”. To popularne powiedzenie nie oddaje złożoności sytuacji. Dlatego wolę mówić „Awansując, często tracimy dobrego pracownika i zyskujemy (NIE)ciekawą sytuację”.

Prowadząc rekrutacje i headhunting oraz projekt „Piątek z headhunterem”, wysłuchałam wielu (nie)ciekawych historii związanych z awansem. Dzięki tym wszystkim historiom, którym towarzyszyłam czy jako doradca czy jako rekruter, widzę całą sytuację w szerszym kontekście. Z tego powodu nie jestem zwolenniczką powiedzenia „Awansując, często tracimy dobrego pracownika i zyskujemy złego menedżera”. 

Dobry pracownik i zły menedżer?

Powiedzenie „Awansując, często tracimy dobrego pracownika i zyskujemy złego menedżera” z mojej perspektywy nie oddaje całej złożoności sytuacji, ponieważ efektem zmiany obciąża tylko jedną osobę – nowego menedżera. Wszystko obraca się wokół tego, że to ta osoba nie podołała. To na awansowanego przerzuca się całą odpowiedzialność za efekt awansu. Zapomina się, że ona/on funkcjonuje w organizacji razem z innymi osobami, które mają swoje plany, oczekiwania, sympatie, antypatie. Te osoby niekoniecznie są przychylne nowemu menedżerowi albo są obojętne na tyle, aby nie pomagać mu/jej na nowym stanowisku. Sytuacje, z którymi się spotkałam pokazały mi jak duży wpływ na ewentualny sukces awansu lub jego brak mają inne osoby. Czasem nie muszą robić czegoś konkretnego, wystarczy, że czegoś nie zrobią.

To nie tylko ze swojej winy wcześniej dobry specjalista może nie sprostać nowym wymaganiom. Otoczenie też ma wpływ na ewentualny sukces.

Awansując, często tracimy dobrego pracownika i zyskujemy (NIE)ciekawą sytuację

Awans nie dotyczy jednej osoby. To jest zmiana w systemie firmowym. Nie zawsze wszyscy są do tego przygotowani. Nie wszyscy są zadowoleni. Nie wszyscy wspierają zmianę. Awans kreuje nową sytuację w organizacji, a jej pozytywne zakończenie zależy od wszystkich. Nie tylko od głównego bohatera/ki.

Uważam, że lepiej złożoność sytuacji oddaje zdanie „Awansując, często tracimy dobrego pracownika i zyskujemy (NIE)ciekawą sytuację„, ponieważ zdarza się, że efektem awansu jest szersza zmiana niż tylko na danym stanowisku. Bywa, że:

  • nowy menedżer zaczyna szukać pracy,
  • inni pracownicy szukają nowej pracy,
  • w firmie lub dziale pojawiają się jakieś „dziwne” zachowania.

Nowy menedżer szuka nowej pracy

Jednym z powodów poszukiwania nowej pracy przez nowego menedżera jest to, że rozjechały się jego/jej wyobrażenia o tym stanowisku z rzeczywistością. Kandydat/ka do awansu nie dostał/a szczegółowej, rzetelnej informacji o oczekiwanych wynikach i zakresie czynności do wykonania. 

Pozostałe osoby, od pierwszych dni zaczęły traktować nowego menedżera jakby miał już super doświadczenie i pełną wiedzę. Dodatkowo często nowo awansowana osoba nie dostaje wsparcia ze strony przełożonych. I w konsekwencji takiego doświadczenia wiele osób chce wrócić do pracy na stanowisku specjalisty z zakresem obowiązków jaki miały wcześniej. Rezygnują z bycia menedżerem.

Są też sytuacje, gdy osoba awansowana czekała na awans tylko po to, aby mieć lepszą pozycję do szukania nowej pracy. I niezależnie jak dobrze zadbamy o proces awansowania to i tak odejdzie do innej firmy.

Nie wszyscy są zadowoleni

I nie mam na myśli tylko kolegów/koleżanek z działu nowo awansowanej osoby, ale też osoby z innych działów, które również chciały być awansowane na to stanowisko.

Mogą pojawić się różne zachowania wynikające z tego niezadowolenia, np: poszukiwania nowej pracy lub wykonywanie obowiązków tak, aby zaszkodzić nowemu przełożonemu. Na przykład te osoby mogą za wszelką cenę starać się wykazać jego niekompetencje, nawet kosztem firmy (np. doprowadzić do zawalenia projektu).

Spotkałam się również z sytuacją, gdy osoba konkurująca z nowym menedżerem namawiała jego pracowników, aby złożyli wypowiedzenia. W ten sposób chciała dowieść, że nowy menedżer nie nadaje się do zarządzania zespołem.

Czy coś można z tym zrobić?

Tak – mieć szeroko otwarte oczy i uszy na wszystkie sygnały. Nie zamykać się w przekonaniu, że nowo awansowana osoba, razem z awansem w „magiczny” sposób nabyła kompetencji menedżerskich, a wszyscy pracownicy są zadowoleni z tego awansu. I nie zakładać, że możemy tylko oczekiwać informacji potwierdzającej, że wszyscy „żyli długo i szczęśliwie” .

Niech sprawczość będzie z Tobą!

Categorized in:

Zamień sprawę na sprawczość,